Nie każda podróż kończy się wtedy, kiedy dociera się do mety.
Czasem zostaje z nami znacznie dłużej - w opowieściach, przyjaźniach i wspomnieniach, które trudno zamknąć w kilku zdaniach. Błażej Król i Robert „DrySkull” Krawczyk postanowili zamknąć swoje azjatyckie doświadczenia w muzyce. Tak powstało „Terima Kasih” - wyjątkowy utwór, do którego nagrania zaprosili pozostałych uczestników ósmej edycji programu „Azja Express”.
Pomysł narodził się jeszcze podczas podróży. W trakcie kolejnych etapów wyścigu, między zadaniami, spotkaniami z mieszkańcami i nie zawsze łatwymi próbami dotarcia do celu, zaczęły powstawać pierwsze muzyczne pomysły. Jak wspomina Robert „DrySkull” Krawczyk:
„Pierwsze dźwięki do piosenki powstały na jednym z postojów między zadaniami. Siedzieliśmy w małym gospodarstwie, pod drzewem bananowca, tuż obok plantacji trzciny cukrowej. Z nieba sączył się tropikalny deszcz, a my, skryci pod koroną bananowca, zaczęliśmy nucić pierwszą frazę refrenu. Po powrocie dorzuciliśmy do tego szereg wspomnień i piosenka w zasadzie była gotowa”.
Muzyka towarzyszyła zresztą nie tylko Błażejowi i Robertowi. Jak opowiadała w reportażu Dzień Dobry TVN Aldona Banasiuk, wśród uczestników było sporo osób umuzykalnionych, a Mateusz Banasiuk zabrał ze sobą w podróż mały bębenek. Sam aktor wspominał:
„Ja z moim malutkim bębenkiem się nie rozstawałem. Chłopaki ze swoimi ukulele. Kiedy mieliśmy takie momenty, że jak byliśmy razem, to graliśmy, graliśmy, graliśmy”.
Po powrocie do Polski Błażej i Robert postanowili nadać pomysłowi konkretny kształt i zaprosić do wspólnego nagrania ludzi, z którymi dzielili tę niezwykłą przygodę.
Efektem jest „Terima Kasih” - co po indonezyjsku oznacza „dziękuję”. To słowo, które podczas podróży nabrało dla uczestników szczególnego znaczenia. W formule „Azja Express” nie można wszystkiego zaplanować ani załatwić samodzielnie. Trzeba zdać się na życzliwość napotkanych ludzi, ich gościnność, pomoc, zaproszenie pod dach czy wspólny posiłek. Wdzięczność za te gesty, ale też za obecność osób, z którymi dzieliło się trudy i radości podróży, stała się jednym z najważniejszych tematów piosenki.
Nie jest to jednak sentymentalna opowieść o trudach wyprawy. „Terima Kasih” ma w sobie przede wszystkim lekkość, pogodę ducha i poczucie humoru. Już pierwsze wersy - „Dobrze, że to nagrywałeś, bo uwierzyłby nikt / Trochę mnie okłamałeś, że to będzie easy trip” - przypominają, że rzeczywistość azjatyckiej przygody potrafiła mocno odbiegać od wyobrażeń o beztroskiej podróży. Najważniejsze okazało się jednak to, że można było przeżywać ją razem, polegać na sobie i wspólnie śmiać się nawet wtedy, kiedy nie wszystko szło zgodnie z planem.
Nagrania odbyły się w domowym studiu Roberta „DrySkulla” Krawczyka. Główne partie wokalne wykonują Błażej i Robert, ale w utworze słychać również pozostałych uczestników programu, którzy dołączyli do wspólnego śpiewania, nagrywając chórki i fragmenty zwrotek. Wśród nich znaleźli się: Aldona Banasiuk, Mateusz Banasiuk, Edyta Herbuś, Piotr Bukowiecki, Małgorzata Socha, Mariusz Szydeł, Katarzyna Zillmann, Jakub „Dezydery” Stulin i Paweł Danilczuk oraz Izabella Krzan, prowadząca program.
Spotkanie w studiu stało się kolejną okazją do wspólnego spędzenia czasu i powrotu do atmosfery, która towarzyszyła im podczas azjatyckiej wyprawy. Jak powiedział Jakub „Dezydery” Stulin w reportażu Dzień Dobry TVN:
„Bardzo szanuję i podziwiam to, co oni robią muzycznego, więc wejść do ich świata, zobaczyć, jak oni pracują i zrobić to ze wszystkimi, znowu mieć okazję, żeby się spotkać, to jest ekstra sprawa”.
Dopełnieniem projektu jest teledysk, w którym współczesne nagrania z muzycznego spotkania przeplatają się z oryginalnymi fragmentami ósmej edycji „Azja Express”. Pojawiają się w nim uczestnicy programu i kadry przypominające wspólnie przeżytą podróż. To nie tylko klip do piosenki, ale również zapis relacji i emocji, których nie da się odtworzyć w żadnym studiu.
Premiera „Terima Kasih” odbyła się 31 października - w dniu emisji dziewiątego odcinka „Azja Express”, w którym Błażej Król i Robert „DrySkull” Krawczyk pożegnali się z wyścigiem. Fragment utworu towarzyszył zresztą widzom w jednej z najważniejszych scen odcinka - momencie zakończenia ich udziału w programie. Tego samego dnia, o godzinie 21:30, po zakończeniu emisji odcinka, swoją premierę miał teledysk.
Jeszcze tego samego poranka widzowie „Dzień Dobry TVN” mogli zobaczyć reportaż poświęcony kulisom powstawania piosenki i spotkaniu uczestników w domowym studiu Roberta.
„Terima Kasih” to coś więcej niż muzyczne wspomnienie telewizyjnej przygody. To podziękowanie dla ludzi, dzięki którym ta podróż była wyjątkowa - zarówno tych spotkanych na azjatyckiej trasie, jak i tych, z którymi można było ją przeżyć. Bo choć wyścig ma swoją metę, niektóre historie zdecydowanie zasługują na dalszy ciąg.