ŻYŃY odsłania kolejną kartę swojej międzyplanetarnej opowieści i prezentuje trzeci utwór z trwającego maratonu wydawniczego. „what used to be" to kompozycja, w której artysta mocno stawia na housowy charakter i zabiera nas w fascynującą opowieść o upływającym czasie i zwodniczej naturze wspomnień.
Utwór opiera się na gęstym brzmieniu syntezatorów, a wyjątkowego charakteru dodaje mu gościnny udział Kacpra Krupy, który zagrał przejmujące solo na saksofonie.
Koncepcyjnie utwór kontynuuje historię głównego bohatera płyty – przybysza z kosmosu o imieniu Milo. Tym razem obcy po raz pierwszy doświadcza zjawiska upływu czasu. Uczy się myśleć o przeszłości w zupełnie nowy sposób i odkrywa w sobie nieznaną dotąd sentymentalność.
To trzecia historia. W warstwie fabularnej upływ czasu jest nieznany dla Milo. Bohater pierwszy raz ma szansę myśleć o przeszłości w nowy sposób, pierwszy raz odczuwa sentymentalność i przekonuje się, że nie zawsze jego wyobrażenia o przeszłości są zgodne z prawdą – opowiada ŻYŃY.
Do utworu powstał teledysk, który można zobaczyć na YouTube.
„what used to be" to kolejna zapowiedź albumu „Simple life", którego premiera zaplanowana jest na 16 listopada. Znamy już pełną tracklistę wydawnictwa:
Hi hi
About a house where you don't speak
Loose it
Yorugakuru
doubting myself
Someday will happen
Be okay
inside my head
somewhere quiet
what used to be
have it all
shining moment of the day