Francuski pionier muzyki elektronicznej zapowiada jubileuszowe wydanie przełomowego albumu “Oxygène (50th Anniversary Edition)” w ramach jubileuszowego wydania płyta zostanie zaprezentowana w nowym masteringu wykonanym z oryginalnych taśm w systemie Dolby Atmos.
Zamów w przedsprzedaży:
https://JeanMichelJarre.lnk.to/oxygene50
Premiera albumu w wersjach fizycznych i cyfrowych - 27 listopada 2026 r.
Jean-Michel Jarre ogłasza także wydanie książki oraz rozszerzoną współpracę z BMG
Premiera książki “MACHINES: A HISTORY OF ELECTRONIC MUSIC” - 29 października 2026 r. (Thames & Hudson).
Jean-Michel Jarre ogłosił specjalną edycję z okazji 50-lecia swojego przełomowego albumu “Oxygène”, która ukaże się 27 listopada nakładem BMG.
Wydany pierwotnie we Francji w 1976 roku, przed międzynarodową premierą w 1977 roku, “Oxygène” pomógł przybliżyć muzykę elektroniczną globalnej publiczności i ugruntował pozycję Jarre’a jako jednej z kluczowych postaci tego gatunku. Nagrany w dawnej kuchni jego paryskiego mieszkania przy użyciu ośmiościeżkowego magnetofonu, własnoręcznie zbudowanego miksera oraz niewielkiej kolekcji syntezatorów i instrumentów elektronicznych, album sprzedał się w nakładzie ponad 18 milionów egzemplarzy na całym świecie.
Sercem jubileuszowego wydania jest nowy zremasterowany miks stereo z 2026 roku, stworzony z oryginalnych taśm w celu przywrócenia pełnej dynamiki i charakteru nagrania.
Ta specjalna edycja “Oxygène” ukaże się na: czarnym winylu 180g (naciętą w technologii half-speed master w Abbey Road Studios przez Milesa Showella), płycie CD, limitowanym kolorowym eco-winylu, edycji cyfrowej oraz na płycie Blu-ray w wersji kolekcjonerskiej deluxe mediabook zawierającej album “Oxygène” po raz pierwszy w formacie Dolby Atmos, wraz z nowym miksem 5.1, remasterem stereo z 2026 roku oraz materiałami archiwalnymi.
„Kiedy tworzyłem “Oxygène”, pracowałem bezpośrednio z instrumentami analogowymi i taśmą, wtedy dźwięk miał szczególną głębię, ruch i własne życie. W przypadku tej jubileuszowej edycji wróciliśmy do oryginalnych taśm z zamiarem zachowania tego charakteru, a nie jego zmiany” – Jean-Michel Jarre.
Pięć dekad po premierze “Oxygène” nadal inspiruje kolejne pokolenia artystów i słuchaczy. Jubileuszowa edycja zawiera nowe teksty autorstwa Alexisa Petridisa (The Guardian), który wspomina, że “Oxygène” brzmiał jak „ciekawa transmisja z przyszłości”, gdy trafił na brytyjską listę singli w 1977 roku. „“Oxygène”nie był tylko wyjątkowo dobrym albumem” – pisze. „Był albumem, który sprawiał wrażenie osobliwego zwieńczenia, na którym Jean-Michel Jarre zdołał uchwycić i połączyć każdy istniejący aspekt elektroniki w 40 minutach muzyki.”
Alma Rota (Rolling Stone) pisze: „Płyta staje się obrazem, koncertem, architekturą, krajobrazem. Przestaje być jedynie nagranym obiektem, a staje się uniwersum, które każda epoka wymyśla na nowo. Formaty się zmieniają. Technologie ewoluują. Krajobraz pozostaje.”
Z kolei niemiecki dziennikarz Torsten Groß pisze: „Fundament pod tę wyjątkową karierę został położony w tamtej kuchni – ze zepsutym Mellotronem i pomysłami na wieczność.”
Artyści muzyki elektronicznej Kelly Lee Owens oraz Solomun również przekazali swoje osobiste refleksje na temat albumu i jego trwałego wpływu.
Jubileuszowe wydanie rozpoczyna także szeroką współpracę pomiędzy Jean-Michelem Jarre’em a firmą BMG, obejmującą jego katalog nagrań oraz przyszłe prace. Jarre przebywa obecnie w studio, pracując nad nową muzyką. Szczegóły zostaną ogłoszone wkrótce. Alistair Norbury, Senior Creative Advisor w BMG, mówi: „Jean-Michel Jarre wywarł wpływ na pokolenia artystów muzyki elektronicznej i kontynuuje kształtowanie współczesnej kultury. Muzyka elektroniczna ma głębokie korzenie europejskie i stale rozwija się na całym świecie. Ta współpraca odzwierciedla nasze wspólne, długoterminowe zaangażowanie w to dziedzictwo oraz twórczą wizję tego, co nadejdzie.”
Premiera przypada na znaczący rok, w którym Jarre wystąpi również 21 października jako Gość Honorowy na Amsterdam Dance Event. Zaprezentuje tam wyprzedany, niezwykły koncert “OXYGENE & BEYOND: A SONIC JOURNEY CELEBRATING 30 YEARS OF ADE” w AFAS Live. Szeroki program obecności muzyka na ADE obejmie także trzy ekskluzywne panele dyskusyjne w ramach ADE Pro, łączące historię muzyki elektronicznej z pomysłami, nowymi technologiami – w tym sztuczną inteligencją – oraz artystami kształtującymi jej przyszłość.
Kelly Lee Owens mówi:
„Uważam że wraz z “Oxygene” Jean-Michel Jarre stworzył coś, co nadal jest dyskretnie radykalne, ponieważ ta muzyka stworzona jest przez uczucie, a nie technologię. Syntezatory potrafią tu wyrazić coś bardzo ludzkiego. Brzmią ciepło i niemal żywo! Przypomina mi to, że muzyka elektroniczna może być niezwykle intymna. To coś, co sama uwielbiam zgłębiać we własnej twórczości. Nie zawsze potrzeba skomplikowanych kompozycji by tworzyć emocje. Czasami pojedyncza, prosta sekwencja, która powtarza się przez jakiś czas, może wywołać więcej niż kolejne warstwy produkcji. Myślę że jest to powód, dla którego nadal płyta “Oxygene” wywołuje nadal takie emocje wśród słuchaczy. Jest tam dużo przestrzeni do słuchania i rozmyślania. Ona ufa słuchaczowi i myślę że jest w tym coś pięknego.”
Solomun dodaje:
„Jean-Michel Jarre zbudował świat z dźwięku. Nie na parkiet, nie do klubu. Po prostu atmosferę, emocję, wyobraźnię. To wymagało odwagi w czasach, gdy te instrumenty traktowano jak maszyny, a nie sposób na opowiadanie historii.
Prawie pięćdziesiąt lat później nagranie wciąż brzmi tak, jakby nie należało do żadnego konkretnego rocznika, ponieważ nigdy nie zostało zbudowane na chwilowym trendzie. Powstało z ciekawości, umiaru i bardzo jasnej wizji tego, czym miało być: czymś nowym!
Dzisiejsza muzyka elektroniczna i artyści wyrośli na tych fundamentów, które kładli ludzie tacy jak Jarre. Gdyby nie taka płyta pięćdziesiąt lat temu, nie jestem pewien, gdzie wszyscy bylibyśmy dzisiaj.
Tym dla mnie naprawdę jest “Oxygène”. Nie kamieniem milowym, obok którego po prostu przechodzisz, ale prawdziwą historią muzyki. I przypomnieniem, że to, co pcha nas do przodu, to nigdy nie była technologia. To była wyobraźnia.”
Jubileuszowi wydania “Oxygène” towarzyszy również publikacja książki “MACHINES: A HISTORY OF ELECTRONIC MUSIC” (premiera 29 października, wydawca: Thames & Hudson). Czerpiąc z wyjątkowej kolekcji instrumentów elektronicznych i elektroakustycznych Jarre’a, książka prezentuje 130 maszyn, specjalnie sfotografowanych, które ukazują ponad 100 lat historii muzyki elektronicznej – od pierwszych zelektryfikowanych maszyn z początku XX wieku po algorytmy sztucznej inteligencji. Wśród autorów komentarzy znaleźli się: Armin van Buuren, Vince Clarke, Gillian Gilbert, Nicolas Godin, Richie Hawtin, Johnny Marr, Gary Numan, Benjamin John Power, Nick Rhodes oraz Hans Zimmer.
Miks “Oxygène” w Dolby Atmos
“Ekscytacja towarzysząca pracy nad tak wciągającym dźwiękiem jest ten pierwszy moment, gdy słuchasz oryginalnych taśm wielościeżkowych i zaczynasz uświadamiać sobie zarówno ogrom zadania, jak i to, w jaki sposób powstał ten kultowy album. Gdy słyszy się izolowaną, ikoniczną melodię z ‘Part 4’, słynne brzmienie automatu perkusyjnego MiniPops, odgłosy oceanu, szumiących dźwięków syntezatorowych smyczków - wtedy można poczuć że to z tych elementów stworzony został sen wciągający każdego miksującego (i fana “Oxygène”).
Ten album został nagrany wyjątkowo prosto, na ośmiościeżkowej taśmie analogowej – w przeciwieństwie do współczesnych nagrań realizowanych z nieograniczonymi możliwościami ścieżek audio. Względna oszczędność produkcji, w połączeniu z unikalnym wykorzystaniem powtarzających się echa przez JMJ, nadaje temu albumowi obszerną, przestrzenną scenę dźwiękową.
Kluczową częścią oryginalnej produkcji z 1976 roku było skrajne panoramowanie lewo/prawo pomiędzy surowym (pozbawionym efektów) dźwiękiem a jego wersją z efektem echo. W oryginalnym miksie stereo “Oxygène” najczęściej słyszymy surowy dźwięk sformatowany mocno na lewo oraz falujące, powtarzające się echo taśmowe sformatowane całkowicie na prawo, na tym samym poziomie głośności co ton podstawowy. Nadaje to muzyce niezwykle szerokie, przestrzenne i wyjątkowe brzmienie.
Zachowanie tego w nienaruszonym stanie było kluczowe podczas tworzenia nowych wersji na rok 2026 – balans dźwiękowy w oryginalnych miksach stereo z 1976 roku był tak misternie dopracowany i delikatny, że pracowaliśmy zarówno nad odtworzeniem brzmienia oryginału, jak i nad tym, by pozwolić muzyce odetchnąć na nowo w trójwymiarowym formacie.
Gdy uzyskaliśmy wierne odtworzenie klimatu i proporcji, przeszliśmy do właściwego miksowania immersyjnego. Obejmowało to wizyty w Paryżu i intensywną pracę z Jean-Michelem w studiu QDS, gdzie dopracowywaliśmy cały ruch, pozycjonowanie przestrzenne oraz proporcje na albumie.
W nowych wersjach immersyjnych zrezygnowaliśmy z części sztywnych panoram lewo/prawo i często pozwalaliśmy rozmywającym się, ulotnym echom krążyć po przestrzeni (w ‘Part Two’ jest tego bardzo dużo). Wszystkie dźwięki zanikają w głośniku centralnym na końcu ‘Part Three’, zanim ponownie wyłonią się wraz ze śpiewem ptaków bezpośrednio nad nami, dzięki głośnikom sufitowym. W ‘Part Five’ perkusja i bas krążą wokół słuchacza, podczas gdy melodie wybrzmiewają z wielu miejsc wokół pomieszczenia. Szum oceanu w ‘Part Six’ uderza w nas teraz od przodu do tyłu, a mewa krąży w całej przestrzeni!
Znalezienie właściwej równowagi pomiędzy zachowaniem balansu dźwiękowego tak uwielbianego albumu a odpowiednim wykorzystaniem przestrzeni immersyjnej i potencjału dynamiki brzmienia wymagało ogromu pracy, ale mamy nadzieję, że jako słuchacze poczujecie, iż zostało to zrobione z ogromną miłością i pasją.
Warto wspomnieć o kilku debiutach – ten album jest pierwszym sygnowanym przez nową firmę produkcyjną Distant Swimmer, którą założyłem razem ze Stevenem Wilsonem na potrzeby naszych prac nad miksami immersyjnymi. Oboje jesteśmy niezwykle dumni, że to właśnie tak kultowy i magiczny album jak Oxygène rozpoczyna naszą działalność.
Co więcej – siedmiocalowy singiel ‘Part 4’ / ‘Part 6’ był pierwszą płytą, jaką kiedykolwiek kupiłem, w 1977 roku. Pamiętam dreszcz emocji, gdy jako 9-latek odtwarzałem go bez końca na moim małym przenośnym gramofonie. Ta muzyka tkwi głęboko w moim DNA i bez wątpienia ukształtowała mnie jako artystę i producenta. Co za zaszczyt znaleźć się w studiu z Jean-Michelem Jarre’em prawie 50 lat później, pracując nad tym nadzwyczajnym arcydziełem.” - David Kosten.