Mery Spolsky wraca z drugą książką - bezkompromisowym, niepokornym i pełnym humoru dziennikiem trzydziestolatki, która przygląda się sobie i światu bez filtra.
Pisze o codzienności, życiu w trasie koncertowej, kompleksach, relacjach, zazdrości, lękach, presji, trendach i całej masie rzeczy, o których wszyscy myślimy, ale nie zawsze mamy odwagę powiedzieć je na głos. "GRUBA CHUDA MĄDRA GŁUPIA" już do zamówienia w preorderze.
Dlaczego tak lubi przeklinać? Kiedy czuje zazdrość? Czego się boi? Po co ulega „trendom-srendom"? Jak wygląda życie artystki, kiedy gasną światła sceny? I czy po trzydziestce człowiek naprawdę zaczyna już wszystko rozumieć? Spoiler: niekoniecznie.
Książka ma formę przewrotnego dziennika, którego rytm wyznacza siedem dni tygodnia. Od poniedziałkowego „3, 2, 1 START", przez „DAJ SE", „TRENDY SRENDY", „PRZESZŁOŚĆ" i „CELEBRACJĘ", aż po sobotnią „BALANGĘ" i niedzielne „ŻYCIE NAS KOCHA". Każdy dzień staje się pretekstem do kolejnych historii, obserwacji i bardzo osobistych refleksji - raz zabawnych, raz niewygodnych, czasem absurdalnych, ale zawsze szczerych.
Po mocnym debiucie „Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj" Mery wraca do pisania dojrzalsza, ale zdecydowanie nie grzeczniejsza. Z właściwą sobie autoironią pokazuje, że można być jednocześnie grubą i chudą, mądrą i głupią, pewną siebie i pełną wątpliwości. Bo wszystko zależy od dnia. I wygląda na to, że Mery znowu trafiła w punkt - książka zdążyła już doczekać się dobrych słów od Moniki Olejnik, Marcina Prokopa i Katarzyny Nosowskiej, których rekomendacje znalazły się na tylnej okładce.
Książkę „GRUBA CHUDA MĄDRA GŁUPIA" można już zamówić w preorderze. Dostępna jest w dwóch wersjach: standardowej - niebieskiej, w miękkiej okładce oraz limitowanej - limonkowej, w twardej okładce z zadrukowanymi tytułem brzegami stron. Premiera 6 listopada.