Ania Szarmach prezentuje kolejny singiel ze swojej nadchodzącej, wyczekiwanej płyty. "Tonight" to taneczny hołd dla euforii związanej z oczekiwaniem na coś ważnego i pięknego.
Ania Szarmach ponownie sięga do brzmień i instrumentarium z lat 80. Jej najnowszy singiel kipi euforią, kobiecością i zmysłowością. Utwór powstał z myśli o szczególnym stanie oczekiwania — kiedy dobre przeczucie jest tak silne, że zmienia naszą energię, sposób patrzenia, poruszania się i myślenia o sobie.
To uczucie kojarzy się przede wszystkim z momentem zakochania, ale nie tylko miłość ma taką siłę. Podobne emocje towarzyszą nam, kiedy w końcu osiągamy jakiś cel i widzimy wyraźny efekt czegoś, co wcześniej istniało jedynie w naszej wyobraźni. Gdy udaje nam się zrealizować długo noszony w sobie plan i poczuć własną sprawczość — rozkwitamy. To rodzaj wewnętrznego ożywienia, które widać w spojrzeniu, gestach, nagłej lekkości i chęci do działania.
Właśnie dlatego oczekiwanie ma własną wartość, niezależną od tego, co ostatecznie się wydarzy. To moment, w którym rzeczywistość nie zdążyła jeszcze zweryfikować naszych wyobrażeń i wszystko pozostaje możliwe. Nadzieja uruchamia wyobraźnię, daje energię, mobilizuje. Pozwala przez chwilę żyć najlepszym wyobrażeniem tego, co ma nadejść. Tonight celebruje dokładnie tę chwilę — nie samo spełnienie, ale moment tuż przed.
Teledysk do utworu przedstawia różnych ludzi, historie i pokolenia. Wszyscy szykują się na swój wyczekiwany moment, a łączy ich ekscytacja i radość związane z tym, co ma nadejść. Ania Szarmach zaprosiła do udziału w klipie osoby szczególnie jej bliskie, między innymi mamę i najbliższą przyjaciółkę. Artystka podkreślą, że ważne chwile oczekiwania wcale nie muszą wiązać się z czymś spektakularnym. Czasem wystarczy spotkanie z przyjacielem, wieczór z kimś bliskim, własny pomysł, pasja albo plan, którego realizacja daje nam poczucie, że coś od nas zależy. Właśnie takie momenty warto w sobie pielęgnować.
W teledysku do Tonight obserwujemy również znakomitego wokalistę — Nicka Sincklera, który wnosi do klipu swoją charyzmę, radość i muzyczny feeling, a także wspaniałych tancerzy — Stefaniię Mfunu i Michała Kalcowskiego, którzy przekładają emocje utworu na ruch: od zmysłowości i kobiecości po energetyczne, elektryzujące szaleństwo.
Wierzę, że oczekiwanie na coś upragnionego potrafi nas realnie zmieniać. Niezależnie od tego, czy jest to spotkanie z bliską osobą, realizacja planu, ważne wydarzenie czy spełnienie czegoś, co długo w sobie nosiliśmy — sama nadzieja, że wydarzy się coś, czego pragniemy, i ekscytacja związana z tym oczekiwaniem sprawiają, że stajemy się bardziej otwarci, obecni i odważniejsi. W pewnym sensie zaczynamy rozkwitać jeszcze zanim wydarzy się to, na co czekamy. „Tonight" jest dla mnie przypomnieniem, żeby nie przeoczać takich chwil i pozwalać sobie cieszyć się nie tylko samym spełnieniem, ale również tym momentem przed, kiedy wszystko jest jeszcze przed nami, a my już mamy w sobie radość z tego, że może wydarzyć się coś dobrego — komentuje Ania Szarmach.