Mike D nie zamierza odcinać kuponów od własnej legendy.
Na albumie „Thank You” współzałożyciel Beastie Boys wchodzi w świat postelektronicznych groove’ów, analogowego hałasu i hipnotycznych refrenów, budując brzmienie dalekie od oczywistych skojarzeń z jego dotychczasową karierą.
„Thank You” jest odświeżająco pomysłowy. Sam fakt, że Mike D ma ambicję i determinację, by stworzyć coś tak nowego i tak odległego od tego, co znamy, zasługuje na oklaski. To Mike D i należy mu się szacunek – Associated Press
Po miesiącach oczekiwania i wydawaniu kolejnych cieszących się uznaniem krytyków singli, Mike zaprezentował swój długo wyczekiwany solowy album „Thank You”. Nowym singlem promującym album jest „Make It Stop”.
Wcześniej Mike D udostępnił „Crypto” – „porywający, utrzymany w klimacie lo-fi wybuch analogowego syntezatorowego hałasu i roztrzaskanych industrialnych bitów” („The New York Times”), „Switch Up” – „przebojowy numer wymykający się gatunkowym podziałom” (Glide), „What We Got” – „klasyczny, bombastyczny i pełen nieposkromionej energii numer” (Okayplayer), a także „True Colors”, czyli „pulsującą, refleksyjną ścianę acid rocka napędzaną breakbeatami” (Relix).
Album składa się z 13 pomysłowych brzmieniowo postelektronicznych groove’ów i hipnotycznych refrenów, w których niepowtarzalny głos Mike’a D prowadzi słuchacza przez dźwiękowy plac zabaw wymykający się wszelkim kategoriom.
Mike D i jego koncertowy zespół Mike D 5D – w skład którego wchodzą również jego synowie Skyler i Davis Diamond, a także Eddie Ruscha, Will Graefe i Milo Ruscha – szykują się do trasy po Ameryce Północnej. Zespół, o którym magazyn „Rolling Stone” napisał, że „emanuje punkową energią, która przed laty doprowadziła zespół Mike'a D do sukcesu”, rozpocznie tournée 30 sierpnia wyprzedanym koncertem w Bostonie. Rozpiskę trasy można znaleźć na oficjalnej stronie Mike’a D.