Coals zapraszają do świata „magii”, najbardziej onirycznego albumu w swojej karierze

Coals zapraszają do świata „magii”, najbardziej onirycznego albumu w swojej karierze

Coals wraca z nową płytą “magia”, kontynuując swoją trajektorię nieustannej muzycznej eksploracji.

Na czwartym albumie duet zanurza się w mglistych brzmieniach, mieszając gatunki, języki i style - od chillwave’u przez folktronikę aż po glitch pop. “magia” opiera się na motywach fletowych i syntezatorowych, które budują atmosferę zawieszoną pomiędzy odrealnieniem a spokojem.

Dźwiękowy krajobraz albumu tworzą eteryczne wielogłosy, elektroakustyczne aranżacje oparte na gitarach oraz przetworzone sample wokalne. Wszystkie te elementy składają się na spójną opowieść o emocjach, które rzadko bywają uporządkowane. To właśnie w tej niejednoznaczności tkwi siła „magii” - albumu, który pozwala na chwilę oderwać się od rzeczywistości i zanurzyć w świecie własnych skojarzeń. Eskapizm jeszcze nigdy nie brzmiał tak kusząco.

Wraz z nowym materiałem zacierają się również granice geograficzne. Jednym z pierwszych sygnałów nowego etapu dla Coals była obecność zespołu na łamach kultowego brytyjskiego kwartalnika Dazed. Na albumie obok lokalnych głosów - Kasi Lins, Adama Repuchy, Bobkovskiego i Joanny, mamy Kachy - usłyszymy również Coppera B. Handy’ego (LUCY), ikonę amerykańskiego undergroundu, oraz Molinę, reprezentantkę kopenhaskiej sceny art-popowej.

Dopełnieniem świata „magii” jest okładka autorstwa anonimowego artysty tworzącego pod pseudonimem @grupadowczoraj. Oniryczny aerograf idealnie oddaje charakter albumu - balansującego między snem, nostalgią i wyobraźnią.

Tytułowa „magia” staje się odpowiedzią na wszechobecną emocjonalną alienację i wynikającą z niej potrzebę poszukiwania nowych źródeł sensu oraz nadziei. Jeśli nie da się znaleźć jednoznacznych odpowiedzi na egzystencjalne pytania, być może można je wyśnić lub wywróżyć. Zamknijcie oczy i spróbujcie wyobrazić sobie kolor, który nie istnieje - być może właśnie wtedy zobaczycie pełną paletę barw „magii”.

Komentarze: