Nduduzo Makhathini sięga po moc rytuałów na albumie „The Myth We Choose”

Nduduzo Makhathini sięga po moc rytuałów na albumie „The Myth We Choose”

Nduduzo Makhathini ogłosił premierę albumu „The Myth We Choose”, który ukaże się 26 czerwca nakładem Blue Note Records.

To czwarta płyta cenionego południowoafrykańskiego pianisty, kompozytora, uzdrowiciela i filozofa.

Album będzie dostępny na ekskluzywnej kolorowej płycie winylowej, czarnej płycie winylowej, CD oraz w formacie cyfrowym. Zapowiedzią wydawnictwa jest poruszający singiel „Kuzodlula”, w którym Makhathini podejmuje refleksję nad naturą przebaczenia i jak sam mówi, „prawdziwe przebaczenie to próba wybaczenia tego, co niewybaczalne”.

Album współprodukowany przez artystę oraz jego 18-letniego syna Thingo Makhathiniego prezentuje znakomite wykonania tria z basistą Dalisu Ndlazim i perkusistą Lukmilem Perezem (a w wybranych utworach także Ayandą Sikade). Na płycie pojawiają się też wyjątkowi goście, m.in. Shabaka Hutchings oraz czołowi przedstawiciele południowoafrykańskiej sceny: producent i DJ Black Coffee, trębacz Robin Fassie, gitarzysta Keenan Ahrends oraz wokaliści Thando Zide, Muneyi i Omagugu (partnerka życiowa i wieloletnia współpracowniczka Makhathiniego).

„The Myth We Choose” ukazuje artystę poszerzającego swoje brzmienie, w dużej mierze dzięki wpływowi syna. Thingo, jako producent, songwriter (twórca utworów) i muzyk, wnosi świeże spojrzenie i szerokie muzyczne horyzonty. „Za każdym razem, gdy słychać elektronikę czy groove’y, z którymi nie zawsze jestem kojarzony, to jego pomysły” - podkreśla Makhathini. To muzyka tworzona z myślą o przyszłości, a nawet o wieczności.

Artysta traktuje utwory jako fundament budowania kulturowych mitów i sposób, w jaki przyszłe pokolenia będą postrzegać historię. W jego ujęciu muzyka nie tylko opowiada historie, ale też je współtworzy, stając się nośnikiem pamięci, tożsamości i wizji przyszłości.

„Zawsze czułem, że utwory do nas przemawiają, utwory na nas patrzą. W przyszłości to właśnie bieżące wydarzenia historyczne zadecydują o tym, czy nasze piosenki zostaną wybrane, czy też nie. Jeśli nie zostaną wybrane, nasze głosy nigdy nie zostaną usłyszane… Z drugiej strony, jeśli zostaną wybrane, to rzeczywiście mamy do czynienia z kształtowaniem przyszłych mitów. Naszymi dzisiejszymi działaniami sugerujemy, jak może wyglądać jutro” - pisze Makhathini w notatkach dołączonych do albumu.

Dla Makhathiniego muzyka to również rytuał, przestrzeń spotkania, w której wykonawcy i publiczność stają się równorzędnymi uczestnikami doświadczenia. To praktyka zakorzeniona w refleksji, duchowości i wspólnym przeżywaniu dźwięku. Jak podkreśla artysta: „Muzyka przywołuje osobiste, rodzinne i kulturowe historie. Muzyka jest proroctwem. Muzyka może przywrócić fizyczną witalność”.

„The Myth We Choose” jest opowieścią o świadomym tworzeniu dziedzictwa opartego na miłości i uzdrowieniu, tu i teraz. „Koncepcja ‘czarnego ciała’ (Black body) jako obiektu ożywionego i wykorzystywanego dla rozrywki zawiodła w przeszłości. Dlatego, akceptując porażkę czarnej sztuki scenicznej, sięgam po ideę rytuału” – mówi Nduduzo. To idea przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, które przenikają się na tej samej płaszczyźnie. Co więcej, w tym rytuale kompozytor, wykonawcy i publiczność stają się równorzędnymi partnerami, otwierając serca na dźwięki, które inspirują do autorefleksji.

„Wayne Shorter powiedział kiedyś coś naprawdę pięknego, co bardzo mi się spodobało” – kontynuuje Makhathini. „Jego ideą było to, żeby grać i komponować muzykę tak, by oddawała wizję świata, o której marzysz, świata, na który masz nadzieję. To zawsze był mój cel” - podsumowuje Makhathini.

Komentarze: