Marta Zalewska: "Moim faworytem jest głos ludzki - najdoskonalszy i najbardziej naturalny z instrumentów"

Marta Zalewska: "Moim faworytem jest głos ludzki - najdoskonalszy i najbardziej naturalny z instrumentów"

Zapraszamy do naszej rozmowy z Martą Zalewską, zwyciężczynią konkursu "Wydaj płytę z Będzie Głośno", dzięki któremu nagrała płytę "Marta Zalewska". Z artystką rozmawiał Sebastian Griszek.

Niedawno ukazała się Twoja solowa, debiutancka płyta. Ale na estradzie muzycznej jesteś obecna już od dawna. Można by tylko wymienić współpracę z Kayah czy Krystyną Prońko. Co spowodowało, że uznałaś, że właśnie teraz nadszedł Twój czas?

Od wielu lat planowałam wydanie autorskiej muzyki, jednak dopiero poznanie Krzysztofa Pacana - wybitnego basisty, kompozytora i producenta spowodowało, że podjęłam decyzję o pokazaniu mojej muzyki szerszej publiczności. Krzysztof wsparł mnie nie tylko mentalnie, ale i muzycznie. W 2016 roku wystąpiłam w opolskich Debiutach z autorską piosenką "Skrzydła". Od tamtej pory wspólnie z Krzysztofem pracowaliśmy nad materiałem na mój debiutancki album. Wygrana w konkursie "Wydaj płytę z Będzie Głośno" radiowej Czwórki umożliwiła mi wydanie płyty w grudniu 2018 roku.

Słuchając Twojego albumu nie sposób nie zauważyć inspiracji muzyką rockową lat 60-tych czy 70-tych. Skąd pomysł aby podążać właśnie w takim kierunku?

Od dziecka fascynuję się latami 60-tymi i ruchem hipisowskim. Oprócz idei hołdujących wolności jednostki i pacyfizmowi, zawsze interesowała mnie moda, motoryzacja i co najważniejsze - muzyka tamtego okresu. Uwielbiam Jimiego Hendrixa, Janis Joplin, Blood, Sweat & Tears, Spencer Davis Group. Ostatnio odkryłam zapomnianą dzisiaj, niesamowitą kompozytorkę, multiintrumentalistkę i wokalistkę Judee Sill. Moje muzyczne zainteresowania są bardzo szerokie, jednak przy pracy nad autorską płytą okazało się, że to właśnie oldschoolowe, gitarowe brzmienia są mi najbliższe.

Twoja muzyka została określona jako połączenie Janis Joplin i Jimiego Hendrixa. Czy uważasz, że to trafne porównanie?

Uważam, że jest wybitnie zobowiązujące! (śmiech) Wydaje mi się, że w moich piosenkach kryje się jeszcze kilka innych wpływów, może również nawiązań do zupełnie współczesnej muzyki rockowej, jednak jeżeli kojarzę się komukolwiek z gigantami muzyki takimi jak Jimi czy Janis, to jest to dla mnie wielkie wyróżnienie i bardzo się z tego cieszę.

W dobie wszechobecnej elektroniki w produkcjach muzycznych ty postawiłaś na surową, organiczną muzykę. Można powiedzieć, że idziesz trochę pod prąd panującym trendom. Nie obawiałeś się jak zostanie to przyjęte?

Muszę przyznać, że nigdy się nad tym specjalnie nie zastanawiałam. W muzyce staram się nie kierować tym, co jest modne. Moda ma to do siebie, że potrafi szybko przeminąć - byłoby nierozsądne opierać swoją twórczość na tego typu założeniach jak "obecność modnych brzmień". Najważniejsza w muzyce jest dla mnie prawda. Chcę przekazywać wielkie, prawdziwe emocje moim słuchaczom, a to czy brzmienie mojej muzyki jest "trendy" czy też mniej, uważam za mało istotną sprawę. Choć doceniam muzykę elektroniczną i współczesne brzmienia, to według mnie tak zwane "żywe" instrumenty są najlepszym przekaźnikiem emocji.  Poza tym wierzę, że rock'n'roll to gatunek, który przeszedł już do klasyki, więc w pewnym sensie zawsze będzie na czasie.

Na płycie odpowiedzialna jesteś za teksty, wokal i grasz na większości instrumentach. Czy uważasz się za muzyka kompletnego?

Wciąż się rozwijam i staram się uczyć nowych rzeczy, zresztą nie tylko na płaszczyźnie muzycznej. Jednak to, że mogę sama skomponować muzykę, napisać tekst, potrafię grać na wielu instrumentach z pewnością pomaga tworzeniu jak najbardziej osobistej treści muzycznej.

Twoje klasyczne wykształcenie muzyczne ułatwia Ci poruszanie się w rockowym, komercyjnym kanonie czy może jest wręcz przeciwnie?

Nie wiem czy rock w dzisiejszych czasach znajduje się w komercyjnym kanonie, ale gdybym miała odpowiedzieć na pytanie czy dyplom ze skrzypiec klasycznych przeszkadza mi w graniu rocknrolla na gitarze, odpowiedź brzmiałaby - zdecydowanie nie, a wręcz mi  pomaga! (śmiech)
To, że gram na róźnych instrumentach strunowych zawdzięczam skrzypcom. Jest to jeden z najtrudniejszych do opanowania instrumentów, a gram na nim znakomitą większość mojego życia. Skrzypce niejako "nauczyły" mnie podstaw gry na każdym instrumencie strunowym, stąd mój pociąg do multiinstrumentalizmu - instrumenty strunowe mają wiele cech wspólnych, nie tylko w budowie ale także w technice wydobycia dźwięku. Poza tym, traktuję muzykę jako jedną, fascynującą, ogromną całość. Różne gatunki muzyczne mogą wspaniale inspirować i poszerzać artystyczne horyzonty.

Na którym z instrumentów najbardziej lubisz grać?

Moim faworytem jest głos ludzki - najdoskonalszy i najbardziej naturalny z instrumentów.

Jak już wcześniej wspomniałem na albumie słychać wpływy muzyki z lat 60-tych. Jacy współcześni muzycy Cie inspirują? Jakiej muzyki słuchasz najczęściej?

Moim ulubionym wokalistą jest Steven Tyler, uwielbiam też Chrisa Cornella, Erica Claptona... Tak jak wspominałam wcześniej, nie ograniczam się wyłącznie do słuchania szeroko pojmowanej muzyki rockowej czy bluesowej. Jestem wielką fanką Orena Lavie i Paolo Nutiniego. Z mainstreamowych wokalistek podziwiam Jessie J - zwłaszcza za jej kameralne, akustyczne występy na żywo. Ostatnim moim odkryciem jest zespół First Aid Kit.

Skąd u Ciebie w ogóle zainteresowanie muzyką?

Pochodzę z rodziny, w której muzyka jest obecna od pokoleń. Moi rodzice są muzykami. Mam pełne emocji wspomnienia z bardzo wczesnego dzieciństwa, gdy obserwowałam rodziców na scenie i koniecznie chciałam do nich jak najszybciej dołączyć. Sama wybrałam sobie skrzypce na swój pierwszy instrument w szkole muzycznej. Z biegiem lat, zainteresowania muzyczne poszerzały się, a ja garnęłam się do coraz większej ilości instrumentów. Jednak moja muzyczna droga ma swój początek w domu rodzinnym.

Masz jakieś zainteresowania poza muzyczne?

Staram się żyć najpełniej i najmocniej jak się da, dlatego wciąż szukam nowych doświadczeń i rozglądam się za nowymi umiejętnościami. Do moich wieloletnich, stałych pasji należą motocykle, podróże, literatura i film. Marzy mi się start w triatlonie. W maju mam zaplanowany kurs żeglarski. Interesuje mnie również survival, chciałabym posiąść umiejętności w tej dziedzinie, może w te wakacje się uda. Interesuje się również naturą, życiem i obyczajami zwierząt, zwłaszcza wilków.

Czego mogę Ci życzyć na zakończenie?

Marzy mi się abym mogła dalej śpiewać i grać swoje piosenki, aby grono moich odbiorców powiększało się, oraz aby moi słuchacze zostali ze mną przy kolejnych płytach. Najważniejsze jednak czego mogę życzyć sobie i innym to, abyśmy wszyscy mogli realizować swoje plany i spełniać marzenia w spokojnym, jak najbardziej zgodnym i przyjaznym środowisku. Zwłaszcza w dobie wydarzeń ostatnich miesięcy, życzę nam wszystkim zjednoczenia ponad podziałami wszelkiego rodzaju.

Komentarze: