Nasza recenzja

Get Weird

Przebojowe dziewczyny z Little Mix wydały właśnie kolejny album, na którym niemal każdy utwór jawi się jako megahit radiowych playlist i domówek nastolatków. I dobrze, takich płyt też nam trzeba.

Nie zdziwię się, jeśli nazwa tego girlsbandu nic wam nie mówi. Dziewczyny z Little Mix, które w 2011 roku wygrały brytyjskiego X-Factora (były pierwszym zespołem, któremu się ta sztuka udała) swoje pierwsze sukcesy miały głównie w ojczyźnie, dopiero ostatnio zaczęły nieśmiało się przedostawać również do naszych granic. Jeśli Polacy - głownie nastoletni, bo, nie ukrywajmy, do nich mocno nastawiony jest repertuar girlsbandu - dadzą im szansę, mogą stać się u nas damskim opowiednikiem One Direction.

Trzeci studyjny album zespołu Get Weird zawiera 12 kompozycji w klimacie przebojowego teen/dance/electropopu (z mocnym naciskiem na ten pierwszy przyimek). Począwszy od klubowego bangera Black Magic oraz Love Me Like You przypominający dokonania Ellie Goulding, po bardziej liryczne Secret Love Song (gdzie dziewczynom towarzyszy sam Jason Derulo) i I Love You, plus OMG (który z kolei aż do złudzenia przypomina Fancy Iggy Azaeli) - wszystko tu świetnie gra i zachęca do zabawy. Na przekór listopadej aurze z przebojowymi Brytyjkami rozkręcamy imprezkę. Plus ciekawy smaczek na koniec - The End wykonane acapella. 

Zespół w swoich dokonaniach nie wysila się na nic ponad dobrą zabawę i wychodzi mu to wyśmienicie. Jeśli tak ma wyglądać - a raczej brzmieć - muzyka pop dla nastolatków, to ja jestem jak najbardziej na tak.

Komentarze: