Nasza recenzja

How Does It Feel

Moda na retro/indie-pop żyje i ma się bardzo dobrze. Najnowszy krążek Lizzy Plapinger i Maxa Hershenowa, wydających pod szyldem MS MR potwierdza tezę, że wciąż jest zapotrzebowania na pop jednocześnie chwytliwy i wymagający od słuchacza.

Nowy album duetu, który zaczął karierę w internecie (swoją drogą, kto z debiutantów ostatnich lat nie pochodzi stamtąd?) dostarcza zarówno melodii popowych okraszonych wpływami disco a'la starsze nagrania Kylie Minogue czy Abby, a z drugiej strony udowadnia nam, że nawet z popu da się wyciągnąć ambicje. Coś jak przy ostatnim albiumie Gossip.

Prym tutaj wiodą kawałki z mid-tempem i donośnym śpiewem (momentami zahaczającym o krzyk) wokalistki - singlowe Painted, świetnie rozkręcający się banger jakim jest utwór tytułowy, taneczne Criminals czy Tripolar z pulsującym beatem. Szkoda jedynie, że najlepsze kawałki wrzucono na sam początek, przez co drugą połowę albumu słucha się już bardziej monotonnie - żeby nie powiedzieć melancholijnie. Przy takich balladkach jak Leave Me Alone czy Tunnels z początku tęsknimy do szybszych rytmów z pierwszej połowy krążka, ale po dłuższym obcowaniu zaczynamy też doceniać tę warstwę muzyczną, która wymaga od nas nieco skupienia. Taki pop również jest potrzebny. W szczególności Leave Me Alone i Cruel potrafią oczarować depeszowskimi inspiracjami.

Album z powodzeniem mógłby się kończyć na tym ostatnim wymienionym, bo końcówka już bardziej rozczarowuje. Ale potem z wielką przyjemnością wraca się pierwszych z tracklisty przebojów. I dla nich warto obcować z How Does It Feel.

 

 

Tracklista:

1 Painted 3:45
2 Criminals 3:19
3 No Guilt In Pleasure 3:50
4 Wrong Victory 3:24
5 Tripolar 3:41
6 How Does It Feel 3:53
7 Tunnels 3:24
8 Leave Me Alone 4:19
9 Reckless 3:50
10 Cruel 3:27
11 Pieces 3:34
12 All The Things Lost 3:14
 

Komentarze: