Nasza recenzja

Impreza zamknięta w sobie

Potężna dawka dobrego, gitarowego, energicznego i bardzo rockowego grania - oto oblicze najnowszej i zarazem trzeciej już płyty szczecińskiej formacji Chorzy! Płyta ta nosi intrygujący tytuł "Impreza zamknięta w sobie", jak i oferuje nam sobą zestaw dziesięciu interesujących kompozycji - tak po polsku, jak  po angielsku.

Olek Różanek (wokal), Bartek Orłowski (gitara i wokal), Jarek Izdepski (bas) i Tomek Nawrocki (bębny), zapraszają nas tym albumem do odbycia niezwykle ciekawego spotkania z przyjemną, żywiołową, ciekawie zagraną i nie mniej efektownie zaaranżowaną muzyką, spod znaku rocka - czasami łagodniejszego, zaś niekiedy i z mocniejszym przytupem. Prym wiodą tu oczywiście gitary, dopełniane solidną porcją perkusyjnych dźwięków, basem, jak i też wokalem w wydaniu tak Olka, jak i pozostałych członków zespołu - czy to w charakterze chórków, czy też energicznych okrzyków.

Przyjemna muzyka z jednej strony, z drugiej zaś nie mniej ciekawa warstwa wokalna oraz naprawdę udane i w mej ocenie bardzo ambitne, teksty  - oto wizytówka tej płyty! Co do śpiewu, to Aleksander Różanek wywiera tu na nas bardzo dobre wrażenie ze sprawą swojego przyjemnego, niezbyt mocnego, ale za to idealnie ekspresyjnego w kontekście rockowego brzmienia, głosu. Nie mniej udanie brzmi tu także reszta panów w chórowych partiach. Jeśli chodzi zaś o warstwę tekstową tej płyty, to ta podejmuje się trudnej oceny naszej współczesnej rzeczywistości, zwłaszcza w kontekście naszego zagubienia w tym pędzącym do przodu, technologicznym i ze wszech miar mobilnym, świecie. To ciekawe spostrzeżenia, często gorzkie refleksje, ale też i duża porcja prawdy.

Najlepsze kompozycje na tym albumie według mej oceny, to: otwierająca płytę, bardzo dynamiczna, ubrana w świetnie gitarowe riffy i znakomicie zaśpiewana przez Olka, kompozycja pt. "JESZCZE ZAPŁONĄ PARKIETY"; kolejno zaskakujący w swej aranżacyjnej konstrukcji, łagodniejszy w warstwie refrenowej, za to uderzający rockową  mocą w refrenie, numer pt. "SZKODA SERCA NA BOTOKS"; dalej kołyszący, ku memu zaskoczeniu wręcz mocno reggae'owy i naprawdę przyjemny w swym klimacie, numer pt. "DOBRZE Z OCZU PATRZY NAM"; czy też chociażby tytułowa propozycja - kawałek pt. "IMPREZA ZAMKNIĘTA W SOBIE", czyli potężna dawka przyjemnej, gitarowej muzyki z ważną i skłaniającą do przemyśleń, warstwą tekstową.

Ponadto warto wskazać tu także na klasyczny, rockowy i znów bardzo gitarowy, numer pt. "DON'T MESS WITH A LOT OF ME"; kolejno energiczny i momentami wręcz punkowy, kawałek pt. "GDZIE POSIAŁEM DŻEZ"; jak i wreszcie wieńczący sobą ten album utwór "TRAFO" - szaloną porcję dźwięków i śpiewu, której to słucha się z wielką przyjemnością!

Najnowsza płyta formacji Chorzy, gwarantuje nam sobą pokaźną porcję dobrej, gitarowej, rockowej, ale też i sięgającej sobą do innych gatunków, muzykę. To ciekawe kompozycje, ambitne aranżacje, solidny warsztat instrumentalny, bardzo dobra warstwa wokalna oraz teksty, które mają nam sobą coś ważnego do przekazania. Oczywiście, jest to być może nieco inna płyta, aniżeli dwa poprzednie albumu szczecińskiej grupy, ale w mej ocenie ten kierunek - bardziej gitarowego brzmienia, wydaje się być jak najbardziej właściwym. Jeśli zatem macie ochotę na spotkania dobrą, rockową muzyką w polskim wydaniu, to album "Impreza zamknięta w sobie", będzie idealnym wyborem!

Lista utworów:

1. Jeszcze zapłoną parkiety
2. Fix Your Monster
3. Szkoda serca na botoks
4. Ciężki rap, ale lekki podkład
5. Dobrze z oczu patrzy nam
6. Impreza zamknięta w sobie
7. Don't Mess With a Lot Of Me
8. Gdzie posiałem dżez?
9. Open Your Nevermind
10. Trafo

Komentarze: