Nasza recenzja

Surviving

Najnowszy dziesiąty album amerykańskiej rockowej grupy Jimmy Eat World zatytułowany jest „Surviving”. Premiera ich dziesiątej już płyty miała miejsce 18 października 2019 roku nakładem wytwórni Sony Music Entertainment.

Pierwszy wniosek jaki nasuwa się po przesłuchaniu tego albumu jest taki, że grupa Jimmy Eat World romansuje tutaj z nieco innymi brzmieniami, do jakich zdążyli przyzwyczaić się ich fani. Nie ma już na tym krążku tylko samego rock'n'rolla, a trochę bardziej wyczulone ucho zarejestruje też np. pop rocka, pop punka, a nawet alternatywnego rocka. W których to konkretnie kawałkach? O tym przekonacie się czytając dalszą część naszej recenzji...

Już tytułowe nagranie zdaje się być sporym kandydatem na radiowy hit. Następnie przechodzimy do utworu „Criminal Energy”, w którym to zespół czasami brzmi jak grupa... The Killers. Też to słyszycie? „Delivery” to z kolei kawałek najbardziej popowy z całego wydawnictwa. Na następnej kompozycji zatytułowanej „555” trzeba zatrzymać się najdłużej, ponieważ to moim zdaniem najlepsza piosenka na tej płycie. Brzmi jasno, przestrzennie i momentami zaskakująco do tego stopnia, że natychmiast chce się posłuchać tego jeszcze raz. Przynajmniej ja tak miałem. Ciekaw jestem czy będziecie mieli podobnie. Moją uwagę to nagranie przykuło na bardzo długo... Z kolei utwór „One Mil” mógłby spokojnie być singlem promującym ten krążek. Właściwie ze ze względu na swoje brzmieniowe zróżnicowanie może być jego swoistą wizytówką. Wybuchowe refreny i zadziorne gitary to chyba najbardziej odpowiednie streszczenie następnych, także przebojowych, kawałków czyli „All The Way (Stay)”, „Diamond” oraz „Love Never”. I dzięki temu warto zwrócić na nie uwagę. Zupełnie inny jest przedostatni numer na tym albumie czyli „Recommit”, gdzie wokal jest bardzo senny, a wręcz oniryczny. Zamykający utwór „Conglarulations” wymyka się nieco ze schematu typowej piosenki, bo nie bardzo wiem jak inaczej wytłumaczyć wyciszenie w środku tego numeru i ostre gitarowe riffy w jego finale. Ciekawy zabieg prawda?

Podsumowując „Surviving” to bardzo udany materiał pod wieloma względami, gdzie najważniejsze wydaje się być to, że u wielu z Was niektóre nagrania z pewnością zagoszczą na stałe w Waszej domowej playliście. Przekonaliśmy Was, abyście byli na ich czerwcowym koncercie w warszawskiej Proximie? Zatem do zobaczenia!

Lista utworów:

1. Surviving
2. Criminal Energy
3. Delivery
4. 555
5. One Mil
6. All The Way (Stay)
7. Diamond
8. Love Never
9. Recommit
10. Congratulations

Dziesiąty studyjny album amerykańskiej formacji Jimmy Eat World. „Surviving” to najbardziej ambitny i osobisty album nagrany przez zespół, na którym Jim Adkins po raz kolejny dowiódł, że jest jednym z najlepszych songwriterów w świecie rock & rolla.

Jak mówi Adkins, „„Surviving” eksploruje różne ciężary, które każe mi dźwigać moje ego oraz tych, z którymi muszą radzić sobie inni ludzie. Pokazuje też prawdę, którą odkryłem, kiedy zdecydowałem się odpuścić”.

Jimmy Eat World to zespół powstały w 1993 roku, któremu sukces komercyjny przyniósł zwłaszcza czwarty album „Bleed American”. Popularność grupy nie maleje, a zespół zdobywa fanów w kolejnych pokoleniach, czego dowodem są wyprzedane trasy koncertowe oraz występy na największych festiwalach.

Komentarze: