Nasza recenzja

VII

W przyszłym roku stuknie dwudziesta rocznica powstania bydgoskiego zespołu None – kapeli, która stała się w pewnym okresie swojej działalności jednym z najpopularniejszych składów metalowych w Polsce. Mimo wzlotów, upadków i perturbacji związanych z składem osobowym, w ciągu dwóch dekad istnieniaNone okazał się bardzo płodny, wydając łącznie sześć ważnych i dobrze przyjętych przez publiczność albumów studyjnych.

Wydany przed kilkoma miesiącami krążek „VII”, którego tytuł sugeruje nam z którym w kolejności albumem kapeli mamy do czynienia, osadzony jest na dwóch aspektach, które z pewnością mają ogromny wpływ na jego ostateczną wersję. Po pierwsze jest to pierwszy album z nowym wokalistą –Łukaszem „Pachu” Pach, który przed dwoma laty zastąpił w zespole Bartosza Zawadzkiego, a po drugie jest to pierwszy w historii w pełni niezależny album, nie powiązany z żadną wytwórnią muzyczną (dotychczasowe wydawnictwa wydawane były nakładem Metal MindProductions i MysticProductions). A więc spójrzmy, a raczej posłuchajmy co tym razem mają nam do powiedzenia muzycy None!

Rozpocznijmy od tego, że „VII” jest potwornie ostrym, rasowym albumem, o czym dowiadujemy się już za sprawą pierwszego utworu („A Place of No Regret”). Jeśli ktoś myśli, że w kolejnych kompozycjach będzie choć trochę spokojniej jest w głębokim błędzie, gdyż album do samego końca utrzymany jest w swych bardzo ciężkich klimatach. Mam wrażenie, że None jeszcze nigdy nie był aż tak brutalny, ale to może być też w dużej mierze zasługa niezwykle sprawnego, ryczącego w bardzo naturalny sposób, charyzmatycznego Pacha. „VII”została nagrana na granicy mięsistego thrashmetalu i metalcore’u–agresja w głosie wokalisty, brutalne gitary i szaleńcze tempo perkusji wprowadzają słuchacza w trans, z którego trudno się wydostać. Mimo ogromnego zgiełku i prawdziwego napierdalania w gitary, na krążku znajdziemy także kilka całkiem charakterystycznych solówek – jak choćby te kilkunastosekundowe w „Mental Grave” i „The Plague”. Mimo tej bezkompromisowości i brutalności o której pisałem, krążek momentami wydaje się być dosyć melodyjny, co słychać w szczególności w płynnych refrenach „Ordinary Day” i „Fantasies”.

Siódmy album studyjny jest kontynuacją drogi jaką podąża None – „VII” może i nie przewraca metalowego świata do góry nogami, nie jest odkrywczy,  ale z drugiej strony krążek jest na tyle dobry, że nie sposób przejąć obok niego obojętnie.Kawał dobrej roboty!

Lista utworów
1. A Place of No Regret
2. What We Say to Death
3. FearFeast
4. Fantasies
5. Mental Grave
6. Baptized by Fire
7. With so Much Substance
8. The Plague
9. Ordinary Day

Komentarze: