Nasza recenzja

Blues Everywhere

Mark Olbrich opuścił Polskę i wyjechał do Londynu  przed kilkudziesięcioma laty, jednak jego związki z Polską zawsze były bardzo trwałe i rozbudowane.

Po współpracy z m.in. Zbigniewem Hołdysem, czy Wojciechem Waglewskim, basista świetnie odnalazł się także w brytyjskich warunkach tworząc wiele muzycznych projektów podczas których zapraszał do wspólnego grania znaczące postacie brytyjskiego bluesa. Toruń po raz kolejny staje się ważną przystanią w karierze Olbricha, a tym razem efektem współpracy z HRPP Records jest studyjny album „Blues Everywhere”. Krążek rozpoczyna się bardzo odważnie i za sprawą „Volcano” nie można mieć wątpliwości, że mamy do czynienia z profesjonalistami najwyższej klasy. Dosyć ociężale brzmiące gitary i śpiew w pewien sposób przypominają ciężki walec, który bez żadnych skrupułów mknie przez nasze emocje. Kolejny utwór „Hey Hey Mississippi” wita nas mięsistą harmonijką, która w dalszej części kompozycji nie odgrywa już tak ważnej roli, jednak każdy jej dźwięk buduje genialny nastrój. Zaskakująco dobrze wypadają także zdecydowanie spokojniejsze i wolniejsze utwory, o klimacie rodem z westernowego Texasu - „Texas can't wait” i „Big  Easy”. W przypadku tego drugiego na dużą uwagę zasługuje także bardzo przemyślane wykorzystanie trąbki, która swoimi długimi solówkami tworzy niepowtarzalny styl Mark Olbrich Blues Eternity. Na krążku znalazł się także utwór odwołujący się do miasta, które jest niezwykle ważne dla artysty („Toruń Rocks”) – kompozycja utrzymana w dosyć szybkim tempie być może nie posiada aż tylu pokładów pozytywnych emocji, co poprzednie utwory, jednak wydaje się być idealną propozycją do umieszczenia na ostatniej pozycji krążka.

Jako, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, siedem utworów to zdecydowanie za mało, szczególnie w przypadku gdy dostarczone kompozycje stoją na tak wysokim poziomie. Ale dla osób, które po raz pierwszy zetkną się z muzyką Marka Olbricha nie powinien to być problem – wystarczy sięgnąć choćby do poprzedniego, wydanego przed trzema laty albumu koncertowego, który prócz wartości stricte muzycznych, dostarcza także niezwykłych emocji, które towarzyszą występom na żywo.

Lista utworów
1. Volcano
2. Hey Hey Mississippi
3. Texas can't wait
4. Testify
5. Big  Easy
6. Hammers
7. Toruń Rocks

Komentarze: