Nasza recenzja

Triplicate

Bob Dylan to niekwestionowana ikona światowej muzyki rozrywkowej, która swoimi protest songami zmieniała poglądy młodych ludzi i kreowała nowy ład na świecie. Przez ponad pięćdziesiąt lat swojej barwnej kariery muzycznej sprzedał około 120 milionów egzemplarzy swoich albumów. Za swoje dokonania nagrodzony został takimi nagrodami jak Grammy, Oscar, a w ubiegłym roku także prestiżową Nagrodą Nobla.

Chciałoby się powiedzieć muzyk spełniony, który w wieku 76 lat mógłby już więcej czasu poświęcać na zasłużony odpoczynek, odcinając się jednocześnie od tak ogromnego pracoholizmu. Bob Dylan to jednak osoba, która wykonuje w swoim życiu to co kocha, oddając się swojej pasji w 100 %. W 2015 roku muzyk wydał swój pierwszy album zawierający covery amerykańskich standardów, wśród których największy udział przypadł utworom wykonywanym przez wielkiego Franka Sinatrę. I tak obraną drogę Dylan kontynuuje do dzisiaj. W marcu ukazało się wydawnictwo o tyle zaskakujące, że zawierające aż trzy płyty CD zawierające każda po dziesięć kompozycji. Noblista ponownie sięga po Great American Songbook. I w moim obiektywnym odczuciu robi to stosunkowo lepiej niż na poprzednich dwóch krążkach. O ile utwory balladowe wydają się być dosyć monotonne i nie wnoszące niczego nowego w porównaniu do oryginałów, to te energiczniejsze i żwawsze mogą się już zdecydowanie bardziej podobać. Nie ma większego sensu by rozwodzić się nad stylem śpiewu Boba Dylana, wszyscy doskonale znamy jego możliwości wokalne i wiemy, że najważniejsze w jego przypadku są emocje i umiejętność przekazywania niezwykle ważnych treści. Pod względem aranżacyjnym postawiono na kameralny klimat, bez jakiegokolwiek eksperymentowania i zaskakiwania słuchacza – ot odegrane stare klasyki z zachrypniętym i bardzo niskim głosem Boba.

Część przedstawionych utworów może skutecznie umilać czas ciemnych i smutnych wieczorów – w szczególności mogę tutaj polecić CD2 i CD3 w których słychać duże zaangażowanie wokalne Dylana. Niestety pierwszy z krążków jest zdecydowanie zbyt monotonny, nie zawierający ani jednej energicznej kompozycji przez co dosyć trudno dotrwać do dziesiątego utworu.

Bob Dylan jest legendą, to fakt, natomiast rodzi się pytanie czy wydawanie kilku pod rząd albumów z coverami ma jakiś większy sens. Czy w przypadku tak wielkiej pasji i chęci tworzenia, bez względu na upływające lata, nie lepiej było by wydać w tym czasie jeden, ale za to premierowy krążek? Na to pytanie musi sobie odpowiedzieć każdy z osobna. Ja osobiście czekam na Boba Dylana z prawdziwego zdarzenia, choćby takiego jaki ukazał nam się na wydanym w 2012 roku albumie „Tempest”.

Lista utworów
Cd 1
1. I Guess I’ll Have to Change My Plans
2. September Of My Years
3. I Could Have Told You
4. Once Upon A Time
5. Stormy Weather
6. This Nearly Was Mine
7. That Old Feeling
8. It Gets Lonely Early
9. My One and Only Love
10. Trade Winds

Cd 2
1. Braggin’
2. As Time Goes By
3. Imagination
4. How Deep Is The Ocean
5. P.S. I Love You
6. The Best Is Yet To Come
7. But Beautiful
8. Here’s That Rainy Day
9. Where Is The One
10. There’s A Flaw In My Flue

Cd 3
1. Day In, Day Out
2. I Couldn’t Sleep A Wink Last Night
3. Sentimental Journey
4. Somewhere Along The Way
5. When The World Was Young
6. These Foolish Things
7. You Go To My Head
8. Stardust
9. It’s Funny To Everyone But Me
10. Why Was I Born

Komentarze: